Na skróty
Image Map

Share | 
 

 Chorwacka kanalia [Jordan Vuković]

AutorWiadomość

avatar


ira



PisanieTemat: Chorwacka kanalia [Jordan Vuković]   17.02.18 20:17

Jordan Vuković
35 lat / Chorwacja / Płatny morderca i mechanik / Ira
Charakter
Jordan jest trudnym mężczyzną w obyciu. Potrzeba naprawdę dużych pokładów cierpliwości, aby przebić się przez gruby, niekruszejący mur jaki wybudował wokół siebie. Potrafi rzucać chamskimi i sarkastycznymi uwagami na prawo i lewo, kompletnie nie przejmując się tym, że kogoś uraził. Pozbawiony wrażliwości, przez te wszystkie lata, zobojętniał na świat nie interesując się losem pozostałych ludzi, uważając, że nie musi tego robić gdyż sam wyrządza im krzywdę. Ludzie go nie lubią, a to chyba  łagodnie i ładne  określenie na uczucia, jakie żywi się do jego osoby. Jest typem faceta, którego na samym początku polubisz albo znienawidzisz, jednak większość decyduje się na drugą opcję, gdyż wchodzenie z nim w jakiekolwiek interakcje grożą nerwicą.
Nieprzyjemny, szorstki i chłodny, podchodzi z dystansem do ludzi, których wręcz ignoruje. Bywa gburowaty i zbyt szczery, nie bojąc się powiedzieć najgorszą prawdę patrząc prosto w oczy. Nie przebiera w środkach, nie owija w bawełnę, doskonale potrafiąc dobrać słowa tak, aby oddały sedno sprawy. Uwielbia się droczyć oraz irytować, co bardzo dobrze mu wychodzi w połączeniu z nadmierną pewnością siebie, którą mógłby rozdawać na straganie, jakimś sfrustrowanym małolatom, a i tak jeszcze by mu zostało. Cholerny indywidualista, który nienawidzi pracować w duecie. Nie ma dla niego większej kary niż praca zespołowa. Uparty i zaradny – odkąd tylko pamięta, zawsze mógł liczyć tylko na siebie. Bywa zaborczy w swych postanowieniach i rzadko, kiedy ulega drugiej osobie.
Zdarza mu się działać impulsywnie, co nie zawsze wychodzi mu na dobre. Nie jest facetem, którego łatwo sprowokować, lecz również on ma ograniczone pokłady cierpliwości. Zdenerwowanemu nie warto wchodzić w drogę, gdyż, wtedy nie potrzeba mu wiele, aby ktoś zarobił w pysk.
Nigdy nie był zbyt wylewny. Nawet, jako dziecko, kiedy matka próbowała dowiedzieć się o problemach syna, ten wymigiwał się, kręcił, aż w końcu ją zbywał. Nigdy nie lubił mówić otwarcie o tym, co go boli. Uczucia są mu sferą obcą, dziwną i niechętnie w te rejony się zapuszcza. Wbrew pozorom, pomimo swojej szorstkości zdolny jest do miłości, czego przykładem mogła być matka, o którą przez całą jej chorobę dbał i troszczył się. Do teraz potrafi wykrzesać z siebie podobne uczucia, o ile konkretna osoba zajęła ważne miejsce w jego życiu, a to jest naprawdę niesamowicie trudne.



Aparycja
Brązowe oczy wyglądają na jeszcze bardziej smętne, kiedy mężczyzna ledwo co wstanie z łóżka. Jego fryzura składa się  z wygolonych boków do jednego centymetra, a reszta u czubku formuje się samoistnie w niesforny irokez.
Vuković jest wysokim, dobrze zbudowanym mężczyzną, posiadającym ładny oraz widoczny zarys mięśni, który dobrze prezentuje się nawet pod wymiętoszoną koszulką. Posiada metr osiemdziesiąt dziewięć wzrostu i nie przypomina już tego butnego chłopaka, który wyprowadzał się z domu (a wówczas miał wiele sobie do zarzucenia). Ćwiczenia na siłowni, oraz ciężkie, samotne treningi wypracowały ciało godne zawodu jaki wykonuje. Posiada mocniejsze, męskie rysy, które tylko podkreślają surowość jego osoby.  Lekki zarost, dodaje mu  więcej męskości, chociaż ktoś mógłby nawet zarzucić, że nie ogolił się jedynie dlatego, że nie posiadał czasu.
Głosu zazwyczaj towarzyszy głęboka chrypa, dla niektórych przypominająca warkot kosiarki.



Historia
Życie Jordana nie było wcale takie najgorsze, kiedy był jeszcze dzieckiem. Przeżywał je, jak każdy dzieciak na zabawach i wydurnianiu. Zderzenie z trudną rzeczywistością przyszło dopiero, kiedy skończył dziesięć lat, a jego ojciec odszedł od rodziny. Sfrustrowany i zagubiony musiał pogodzić się z panująca sytuacją, nad którą starała się zapanować matka chcąca zastąpić mu oboje rodziców.  I pomimo własnego bólu, świetnie się jej to udawało. Dorastający chłopiec nie odczuwał potrzeby odszukania rodzica, wręcz przeciwnie – wyparł go ze swojej świadomości, mając lepsze relacje z matką niż kiedykolwiek. Zostali tylko oboje. Byli dla siebie i mieli tylko siebie. Niczego im nie brakowało. Kwiaciarnia prowadzona przez Amandę dawała im odpowiednie dochody do utrzymania się. Nie żyli w luksusach, lecz na biedę również nie narzekali.
Latem, kilka miesięcy po piętnastych urodzinach Jordana matka pierwszy raz powiedziała synowi, że słyszy głosy. Nastoletni chłopak zignorował objaw, który z czasem zaczął się nasilać. Wrzaski w nocy, rozmowy z martwymi przedmiotami, trzęsące się dłonie – nie mógł już tego zlekceważyć. Zaczęły się częste wizyty u specjalistów, którzy stwierdzili  schizofrenię. W życiu chłopaka doszło do zamiany ról. Odpowiedzialny za matkę, zajmował się domem, zakupami, rachunkami oraz podawaniem jej leków. Lecz było coraz gorzej, aż w końcu Amanda  wylądowała w szpitalu. Tam poddana serii badań, dowiedziała się, że wcale nie oszalała. Cierpiała na rzadką chorobę Wilsona, która polegała na zaburzeniu metabolizmu miedzi w organizmie.  Na szczęście wykryta szybko była uleczalna. Po paru tygodniach wyszła ze szpitala, a Jordan na nowo mógł stać się nastoletnim chłopakiem.
Dwa lata później przyszły ciężkie czasy. Kwiaciarnia nie przynosiła wystarczającego dochodu. Potrzebowali pieniędzy, a Jordan będąc już starszy pomógł matce w utrzymaniu domu. Chodząc do szkoły, jednoczenie pracował u starego szklarza, który potrzebował pomocnika na parę godzin tygodniowo. Po jakimś czasie, to również już nie wystarczało. Jordan skończył szkołę, chciał iść na studia, ale ograniczone fundusze nie pozwalały im na to. W wieku dziewiętnastu lat wyjechał z Chorwacji do Austrii, gdzie pracował, jako stolarz. Nie zabawiał tam długo ze względu na szefa, który posiadał kilka swoich firm w różnych krajach. Tam miał po raz pierwszy styczność z przemytem i czarnym rynkiem.
Szef przerzucił go do Czech, a później do Francji. Zarabiał nieźle, a część gotówki wysyłał matce. Po jakimś czasie wrócił do Chorwacji, zajmując się nadal stolarką. Życie płynęło, układało się im całkiem nieźle. Do czasu aż matka nie zmarła na zawał serca. Jordan został sam. Pogrążony w żałobie pocieszenie znalazł w alkoholu i nieciekawym towarzystwie. Nielegalne walki, stały się dla niego chlebem powszednim, aż nie stoczył się na samo dno. Upadł  bardzo nisko, nie posiadając nic. Sprzedał mieszkanie po matce, roztrwonił spadek. Został bez grosza przy duszy przez własną młodzieńczą głupotę i lekkomyślność. Na skraju załamania znalazł go Simon – czarnoskóry, były płatny zabójca. Nie wiedząc czemu ulitował się nad młodym Jordanem zabierając ze sobą do Las Vegas. Tam starał się okrzesać jego buntowniczy temperament i nauczyć pokory. Było ciężko, gdyż Vukovič wcale nie chciał współpracować. Minęły tygodnie,  a pierwsze przełamanie lodów nastąpiło za sprawą kart. Simon nauczył młodego kantować oraz grać, co Jordan wykorzystał do szybkiego zarobku. Ogrywanie jakiś frajerów w podrzędnych barach nie było głupim pomysłem. Dopiero później Simon nauczył go strzelać i wprowadził do przestępczego świata.

Ciekawostki
  • Za swojego ukochanego Forda Mustanga, oddałby nawet nerkę.  Uwielbia stare samochody.
  • Hazardzista, gra w pokera i jest w tym naprawdę dobry. Zazwyczaj gra, w jakiś barach o duże stawki pieniędzy ogrywając ludzi.
  • Nienawidzi perfum, jeśli ktoś ma je na sobie zaraz cofa się w tył, bo kicha jak głupi.
  • Za nim zaśnie musi dwa raz przewrócić się raz na prawy bok, później lewy, a w ostateczności zaśnie na plecach albo brzuchu.
  • Często pali papierosy.
  • Najczęściej można go spotkać grzebiącego pod maską samochodu.
  • Nie stroni od alkoholu, lubi go i wcale się z tym nie kryje.
  • Codziennie rano biega i trzy razy w tygodniu chodzi na siłownię.
  • Nie przyzna się nikomu, ale potrafi grać na pianinie. Uczyła go matka, która miała na punkcie muzyki bzika.
Powrót do góry Go down

avatar


Admin



PisanieTemat: Re: Chorwacka kanalia [Jordan Vuković]   17.02.18 20:43



AKCEPTACJA
Powrót do góry Go down
 
Chorwacka kanalia [Jordan Vuković]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sin City :: krok drugi  :: Karty Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: