Na skróty
Image Map

Share | 
 

 Hugo's Cellar

AutorWiadomość

avatar


Admin



PisanieTemat: Hugo's Cellar   10.07.17 23:05
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down

avatar


ira



PisanieTemat: Re: Hugo's Cellar   01.03.18 23:58
Spodziewałem się, że ten wieczór będzie wyjątkowy pod wieloma względami, ale wśród moich przewidywań na pewno nie pojawił się stres, jaki ogarnął mnie nieco ponad pół godziny przed wyjściem z mieszkania. To było aż nie do pomyślenia. Przecież to ja. Na co dzień miewam do czynienia z nieobliczalnymi przestępcami, rozwalam drzwi jak trzeba, wbijam do najgorszych melin, spodziewając się zastać tam wszystko, od ataku nożownika po martwe ciała - i wtedy nawet nie drgnie mi ręka. Ale kiedy wybierałem koszulę i starannie dopinałem guziki, żeby dobrze wyglądać na randce, poczułem się jak gówniarz przed egzaminem.
Randką zresztą też chyba nie mogłem tego w pełni nazwać. Właściwie sam nie byłem pewien, co to dokładnie będzie. Soren zadzwonił do mnie i tak jakoś wyszło, że na jeden z kolejnych wieczorów umówiliśmy się na… no na spotkanie, dosyć nastrojowe, bo w konkretnej restauracji. Najbardziej zdumiewający powinien być w tym chyba fakt, że ta inicjatywa wyszła niemal w zupełności ode mnie. On zrobił krok w postaci wykonania telefonu (naprawdę nie chciałem wiedzieć, jakim cudem zdobył mój numer), a ja postawiłem kolejny. I byliśmy umówieni. Chryste.
Nie byłem na randce od wieków, ale miałem wrażenie, że nawet radzę sobie z przygotowanie się do tego wieczora. Koszulę wybrałem błękitną, pozostawiając rozpięty kołnierzyk i rękawy podwinięte pod łokcie, a spodnie czarne. Złoty zegarek i najlepsza woda kolońska, na specjalne okazje, psia ich wszystkich mać. Buty z jasnej skóry. Przez kilka ostatnich minut przed wyjściem stałem w łazience, oparty o umywalkę, i zastanawiałem się poważnie, dlaczego ja to właściwie robię - na co liczę. Ostatecznie wybrałem tą najmniej radykalną opcję. Chciałem zobaczyć się znowu z Sorenem i tyle. Chciałem poczuć przez chwilę, jak to było kiedyś, kiedy żaden z nas niczym się nie przejmował, bo ten drugi mu wystarczał. To były dobre czasy, co by nie mówić.
Hugo’s Cellar brzmiało mi jakoś rozsądnie, bo akurat dziś chciałem postawić raczej na kameralne spotkanie, bez wielkich sal i stołów na mnóstwo osób. Zarezerwowałem nam stolik nieco na uboczu, gdybyśmy zaczęli jakkolwiek potrzebować odrobiny prywatności. I to była chyba dobra decyzja.
Na samego Sorena zaczekałem na dworze, przed restauracją. Jedyne, o czym potrafiłem myśleć na pięć minut przed umówioną godziną to to, czy aby nie widać po mnie, jak bardzo spięty jestem. Najgorsze, że właściwie spiąłem się tylko bardziej, kiedy wreszcie rozpoznałem go idącego w moją stronę. Wyglądał cudownie. Nie pomagał wcale.
- Dobry wieczór - mruknąłem i dosłownie w tej samej chwili poczułem, jak cholernie nienaturalnie to zabrzmiało. Chrząknąłem cicho, a potem już niewiele myśląc nachyliłem się i dałem mu szybkiego buziaka w policzek. Chyba nie łamałem tym żadnych zasad savoir-vivre’u.
- Po prostu dobrze cię widzieć - odezwałem się znowu, delikatniej. - Wejdziemy?
Powrót do góry Go down
 
Hugo's Cellar
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Hugo Isaac Jeremy Jefferson
» Hugo Goldhope

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sin City :: Las Vegas  :: Dzielnica rozrywkowa-
Skocz do: