Na skróty
Image Map

Share | 
 

 Robert Wynn

AutorWiadomość

avatar


superbia



PisanieTemat: Robert Wynn   18.02.18 3:08

Robert Evan Wynn
BRAK
34 / USA / KIEROWNIK KASYNA / SUPERBIA
Charakter
Ludzka enigma. Określenie to idealnie pasuje do jego mocno złożonej osobowości, która z biegiem lat stała się tylko bardziej skomplikowaną konstrukcją. Nikt nie miał okazji poznać go naprawdę, nikt nie dotarł do rdzenia jego istoty. Nikomu nie dał na to szansy, być może dlatego, że nie posiada jednego oblicza. Od dawna na twarz nakłada maski. Doskonale odgrywa wszystkie role, które sam sobie przyznaje, w końcu jest jedynym panem swojego życia. Dba o swoje dobre imię, pielęgnuje pozory, jakie wokół niego narosły. Zaradny biznesmen, szczodry filantrop, ułożony dżentelmen – to widzi w nim znakomita większość ludzi, dostrzegać więcej nawet nie powinni.
Realista i nihilista w jednym. Trzeźwo patrzy na świat, dlatego nie wierzy w możliwość całkowitego poznania, ten jest po prostu zbyt wielki i nieodgadniony, aby jeden człowiek mógł kiedykolwiek poznać wszystkie jego tajemnice. Także przez swój realizm twierdzi, że pieniądz to najważniejsza wartość. Sam jest majętnym człowiekiem, od małego wychowywał się w luksusach, lecz obecną fortuną obraca sam i wychodzi mu to całkiem nieźle. Dzięki własnemu sprytowi, umiejętności manipulowania mniej bystrymi umysłami i upodobaniu do ścisłej kontroli finansów pomnaża rodzinny kapitał. Pieniądze po prostu się go trzymają. Z powodu własnej ambicji zrobi wszystko, aby tak pozostało. Zawsze musi dostać to, czego chce, nawet jeśli przyjdzie mu dążyć do celu po trupach. Nie waha się przed niczym, z lubością przeprowadza kolejne intrygi, które mają na celu utorować mu drogę do wyznaczonego celu i przy okazji urozmaicić życie. W jego przekonaniu z intrygami jest jak z szachami, należy rozpracować przeciwnika, potem złapać go w pułapkę, z której nie będzie mógł uciec, a na końcu przychodzi pora na ostatni, decydujący ruch, który powinien dobić wroga. Nie wzrusza go to, że ludzi traktuje przedmiotowo, znakomita większość ludzkiej masy składa się z osób niegodnych jego uwagi. Wcale nie potrzebuje innych osób do szczęścia, może tylko w chwilach, gdy pragnie zaspokoić własne żądze.
Ceni swoją prywatność, dlatego nie dopuszcza do siebie byle kogo. Również nie dzieli się własnymi przemyśleniami czy uczuciami, woli zachować je dla siebie. Dodaje mu to pewnej tajemniczości. Nigdy niczego nie mówi wprost, gdyż niedomówienia doskonale podsycają napięcie. Jest pełen dwuznaczności, która obecna jest we wszystkich jego słowach. Uwielbia zwodzić ludzi, wieść ich na pokuszenie i na samym końcu pozostawiać ich nienasyconych. W takich sytuacjach ujawnia się jego upodobanie do dręczenia innych, choć wcale nie rani boleśnie, jedynie nęci, naginając granice cierpliwości biednych duszyczek. Takie testowanie gatunku homo sapiens jest naprawdę zabawne. Jeśli ktoś wytrzyma te jego gierki, może śmiało okrzyknąć się bohaterem i dostąpić zaszczytu przywłaszczenia sobie całej uwagi Roberta na pewien czas.
Jest człowiekiem konfliktowym. Po prostu zawsze musi mieć rację, a raczej zawsze ją ma. Na dodatek jest niezwykle pamiętliwy, długo chowa urazę, pielęgnuje ją, karmi planami zemsty. Kiedy się wścieka bywa wulgarny, w skrajnych przypadkach agresywny. Dla niego agresja to najlepszy sposób na rozładowanie napięcia. Niejeden krętacz wyprowadzony z kasyna za kanciarstwo został przez niego dotkliwie pobity a potem wywieziony za miasto. Wcale go nie bawi to, że jakieś ścierwo próbuje go okraść.



Aparycja
Dumny mężczyzna kroczący z wysoko podniesionym czołem i nienagannie wyprostowanymi plecami. W jego postawie nie ma nic sztucznego, bijąca od niego pewność siebie jest w pełni naturalna i uzasadniona pochodzeniem. Jeden rzut oka wystarczy, aby dostrzec różnicę pomiędzy nim a szarą masą przeciętnych jednostek. Mógłby patrzeć na zwykłych śmiertelników z góry dzięki swoim stu osiemdziesięciu dziewięciu centymetrom wzrostu, lecz nigdy tego nie czyni, nie ma na to czasu i chęci. Omiata więc otoczenie chłodnym spojrzeniem wprawionego analityka, nawet nie angażując się specjalnie w tę czynność. Utworzył wokół siebie aurę nieprzystępności, mimo to cała jego powierzchowność nie przestaje kusić – jego wrodzona elegancja przyciąga wielu.
Lekko oliwkowy odcień skóry przyjemnie współgra z ciemnymi włosami oraz z ciemnobrązowymi oczyma. Poszczycić się może sokolim wzrokiem, dzięki któremu łatwo wyłapuje nawet najmniejsze detale. Dba o swoje ciało, o czym świadczy wysportowana sylwetka. Od piętnastego roku życie trenuje boks, dwa razy w tygodniu ćwiczy w swojej domowej siłowni, zdrowo się odżywia. Ładnie zarysowane mięśnie dodają mu męskości, pokazują też, że jego ciało jest w stanie znieść całkiem spory wysiłek. Szerokie ramiona i duże dłonie wydają się stworzone do dźwigania ogromnych ciężarów. Masywne w estetyczny sposób uda i łydki stanowią dowód na to, że nogi te są w stanie utrzymać wiele. Nie posiada żadnych szpecących jego ciało blizn, tatuaży czy kolczyków. Brak na jego skórze jakichkolwiek znamion.
Prawie zawsze ubrany w białą koszulę i czarny garnitur, jednak rzadko pamięta o krawacie, który najczęściej bywa czarny, rzadziej granatowy. Przy takim ubiorze często na jego prawej ręce znajduje się elegancki zegarek ze skórzanym paskiem – prezent od ojca z okazji dostania się na Uniwersytet Harvarda. Nigdy nie zapomina o spinkach do mankietów, niezwykle lubi ten element ubioru. Bardzo ceni sobie w ubiorze prostotę i elegancję. Stawia na klasyczne kroje, za nic mając modowe fanaberie czy najnowsze trendy. Korzysta z usług krawców, decydując się tylko na ubrania szyte na miarę. Na jego stopach goszczą tylko oxfordy.



Historia
„Las Vegas Strip było placem budowy mojego ojca.”

Każdy wie, że Steve Wynn to naczelny architekt Las Vegas. Inwestor budowlany specjalizujący się w budowie kasyn. Nie tylko patrzył na rozwój tego miasta, on je tworzył, nadał mu blask, dołożył ogromną cegiełkę do jego wspaniałości. Sponsoruje szkoły i szpitale, w swoich superluksusowych hotelach z kasynami zapewnia tysiącom osób miejsca pracy, na dodatek wspiera artystów jako hojny mecenas sztuki. Dla opinii publicznej jest cudownym człowiekiem. Cóż, Steve Wynn wie jak zbudować dobrą reputację i ją utrzymać. Od brudnej roboty są inni, samemu nie warto brudzić sobie rąk. Żeby wykupić grunt i zbudować na nim hotel, w pierwszej kolejności musisz zapewnić odpowiednim osobom zastrzyk gotówki. Korupcja jest jednak niewielkim grzeszkiem wobec pozbycia się osób niewygodnych raz na zawsze. W Nevadzie jest sporo pustynnych terenów, gdzie można pozbyć się kłopotliwych nadgorliwców, co chcą być świętymi w Mieście Grzechu.

„Przez lata było moim domem.”

Robert przez całe życie był przygotowywany do tego, aby zająć się poważnymi interesami. Matka nie miała za wiele do powiedzenia na temat jego wychowania, właściwie nie uczestniczyła w nim zbyt wiele, poddając się przede wszystkim rozrywkom zamożnych dam – zakupy, wizyty w salonach piękności, podróże. Od małego uczono go samodzielności, wpajano, że musi być najlepszy i nie powinien patrzeć za siebie na innych. Ale uczono go też, że w życiu cholernie ważne są pozory, bo ktoś może się szeroko do ciebie uśmiechać, lecz nie będzie miał skrupułów wbić ci nóż prosto w plecy. W szkole zawsze był jednym z najbardziej popularnych uczniów. Co roku wybierano go na przewodniczącego klasy, zawsze miał posłuch wśród rówieśników i przemawiał z wielką siłą, już wtedy ujawniając swe zdolności oratorskie. Nauczyciele naprawdę go uwielbiali, w końcu był pilnym, grzecznym uczniem, który na zajęciach wykazywał się wielką wiedzą. Łatwo było ich wszystkich omotać.
Narodziny jego młodszego brata były dla niego momentem przełomowym. Dla jego matki też, bo to nie ona po raz kolejny cieszyła się z ciąży. Kilka dni po tym jak zażądała rozwodu przydarzył się bidulce nieszczęśliwy wypadek. Prawdopodobnie wszystko przez to, że prowadziła na podwójnym gazie. W każdym razie los sprawił mu niespodziankę i ofiarował mu brata. Z początku nie potrafił być szczerze zainteresowany tą kruchą istotą, lecz z czasem stał się wobec niej wręcz opiekuńczy. Czas pokazał również jak bardzo różnią się od siebie. Bez żalu opuścił brata, gdy dane mu było wyjechać na studia na drugi kraniec kraju.

„Teraz to mój pieprzony plac zabaw.”

Dla każdego ojca zawsze nadchodzi moment, gdy musi scedować pewną część odpowiedzialności za rodzinę na swoje potomstwo. Steve Wynn nie wierzył jednak w wartość rodziny, bardziej ukochał sobie swój ogromny majątek. Kiedy więc starszy syn powrócił ze studiów, powoli zaczął wprowadzać go w interesy. Robert zaczynał jako drugi manager hotelu ojca zapoznając się z zasadami jego funkcjonowania, potem skupił się na rozliczaniu finansów, a potem został kierownikiem kasyn w hotelach Encore i Wynn. Jest jednym z króli Las Vegas, może wszystko i chętnie z tego faktu korzysta. Interesy na boku załatwia za pośrednictwem całkowicie zależnych od niego pionków. Nie naraża rodzinnych interesów. Czasem jednak pobrudzi sobie ręce, jednak katowanie do nieprzytomności krętaczy złapanych w kasynie nie zachwieje imperium Steve’a Wynna.


Ciekawostki
  • Ukończył prawo na Uniwersytecie Harvarda, jego specjalnością jest prawo gospodarcze.
  • Nigdy nie brał narkotyków, ani razu nie zdecydował się na zaserwowanie sobie tego gówna.
  • Nie przepada za dziećmi, nawet śmiało określa je mianem szkodników.
  • Nie znosi zwierząt ze wzajemnością. Już od małego nie tolerował nawet najsłodszych pupili, których to pełno w wielu domach. Niechęć ta była tak daleko posunięta, że już jako siedmiolatek otruł chihuahua swojej matki.
  • Posiada prawo jazdy. Jeździ Chevroletem Camaro SS z 1969 roku.
  • Nie wierzy w stałe związki, o wiele lepiej radzi sobie z przygodami na jedną noc.
  • Poliglota. Włada kilkoma językami: ojczystym angielskim, francuskim, niemieckim, włoskim oraz hiszpańskim.
  • Przejawia pewne skłonności do sadyzmu.
  • Nigdy nie odwiedził grobu matki, bo choć była kobietą, która go urodziła, nigdy nie była mu bliska.
  • Potrafi grać na skrzypcach, jednak rzadko ma okazję do chwalenia się tą umiejętnością. Po prostu był zmuszany przez ojca do nauki gry, ponieważ posyłanie dzieci na zajęcia z muzyki jest dobrze widziane w wyższych sferach.
  • Również z powodu prestiżu kazano mu nauczyć się jeździć konno.
  • Znakomicie radzi sobie z grą w pokera, zna chyba wszystkie możliwe formy kantowania przy grach karcianych. Nie gra jednak po kasynach, grywa na spotkaniach towarzyskich, kiedy nikt nie podchodzi do gry ambicjonalnie i nie proponuje grać o pieniądze.
Powrót do góry Go down

avatar


Admin



PisanieTemat: Re: Robert Wynn   18.02.18 3:20



AKCEPTACJA
Powrót do góry Go down
 
Robert Wynn
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sin City :: krok drugi  :: Karty Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: